sierpień 2026
Pelicany i maltese - eksperymenty na kółkach z serii „ciekawe, czy to wyjdzie”

Link do filmu

Link do filmu
Pelicany podpatrzyłem u zawodników, którzy są kilka poziomów wyżej ode mnie. W końcu ciekawość wygrała i postanowiłem sprawdzić je na sobie. Gumy zdejmują z tego bardzo dużo ciężaru i bez nich nie mam tu na razie czego szukać, ale frajda była nieziemska.
Maltese to ta sama historia, tylko że z gimnastyki olimpijskiej. Żadne z tych podejść nie było w planie na ten tydzień i dokładnie o to chodziło.
Plan jest po to, żeby się go trzymać, ale raz na jakiś czas warto zostawić w nim miejsce na zabawę. Takie podejścia nie budują siły w mierzalny sposób, za to nie pozwalają treningowi spowszednieć. Po takiej sesji wracam do swoich ćwiczeń z większą chęcią niż przed nią.
Muzyka:
-
Finishing Move - Divine Retribution
-
Finishing Move - Valley of Bone
